Jak widać, ostatni post został napisany w sierpniu. I raczej nie zanosi się na specjalną poprawę częstotliwości. ale może coś uda mi się od czasu do czasu wstawić. Nie mam specjalnej ochoty, ani pomysłów na zdjęcia. Zobaczymy, jak to będzie.
Z wieści okołolalkowych: Sprzedałam Alexa i mam nadzieję, że tam gdzie go wysłałam będzie bardziej uwielbiany niż tutaj ;p. Poza tym, Miyuki ma jakiś problem z szyją, chyba będę musiała ją rozkręcić i sprawdzić, jak się sprawy mają. Haru mimo braków w garderobie nadrabia urodą i oficjalnie dzierży tytuł najbardziej fotogenicznej lalki ze wszystkich, które mam. Ale nadal jest humorzasty, żeby nie było za łatwo. Można mu to wybaczyć ;).
Do zobaczenia! Kiedyś.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyuki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyuki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 grudnia 2013
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Marzenia niekoniecznie senne
Każdemu zdarza się marzyć, snów też nie mają wszyscy. Zastanawiałam się, o czym mogłyby śnić i marzyć moje lalki. I przyszło mi do głowy coś takiego.
Do zobaczenia!
Miyuki
...
Fleur
...
Alex
...
Haru
...
Do zobaczenia!
środa, 7 sierpnia 2013
Leniwce
M: Nie zaczynaj tak, najpierw można by się przywitać. Poza tym, tutaj czasami coś się dzieje. Nie... zawsze, ale jednak. Muszę ci jednak przyznać, było nudno.
A: Trochę głupio, że tak wyszło, bez zapowiedzi, bez niczego...
M: Jakby Ona chociaż nas z półki zdjęła. Nic z tego. Testy, testy i po testach, a do dzisiaj siedzieliśmy bezczynnie.
M: Ale niektórym ta bezczynność chyba nie przeszkadzała.
M: Patrz, dalej siedzą. My próbujemy coś zrobić, wytłumaczyć się. Do nich nic nie dociera.
A: Jakbyś ty sobie kogoś znalazła, to byś nie narzekała.
M: Cicho! Nie o tym mówimy.
H: Mówię ci, że tę walizkę zgubili na lotnisku, nigdzie jej nie zostawiłem.
F: Haha, jasne, już ci wierzę. Ty nigdy niczego nie gubisz.
Tak, leniwce (sztuk 5) wracają po półrocznej przerwie spowodowanej moimi egzaminami gimnazjalnymi (tfu!). Teraz już wszystkie tego typu "przyjemności" mamy za sobą. Z regularnością wpisów będzie jak zwykle ;). W każdym razie zapraszamy ^^.
Do zobaczenia!
niedziela, 23 grudnia 2012
Wesołych świąt!!!!
Chciałabym Wam wszystkim życzyć spokojnych, wesołych świąt Bożego Narodzenia, wymarzonych prezentów, smacznego jedzenia na wigilii, spełnienia marzeń, pierwszej gwiazdki i w ogóle wszystkiego! :D
(Zdjęcie lepiej powiększyć, bo tutaj niewiele widać ^^")
Za kulisami, jeszcze przed zrobieniem zdjęć, cóż... Jak zwykle były kłótnie ;)
Kiedy zobaczyli siebie w przebraniach:
Potem pogodzili się z takim a nie innym przebraniem, ale...
Do zobaczenia, może jeszcze przed nowym rokiem ^^
(Zdjęcie lepiej powiększyć, bo tutaj niewiele widać ^^")
Za kulisami, jeszcze przed zrobieniem zdjęć, cóż... Jak zwykle były kłótnie ;)
Kiedy zobaczyli siebie w przebraniach:
Potem pogodzili się z takim a nie innym przebraniem, ale...
Do zobaczenia, może jeszcze przed nowym rokiem ^^
wtorek, 27 listopada 2012
Sto lat!
Ostatnio pojawia się coraz więcej postów rocznicowych, wielu blogerów już rok siedzi w tym temacie. Tak, jestem jedną z nich. Ten post miał się co prawda pojawić siedemnastego listopada, ale się nie pojawił. Miało być w nim dużo zdjęć, a jest tyle co nic. Pewnie cośtam jeszcze się pojawi. Za jakiś czas ;). Akurat tak wyszło, że zbiegłam się w dodawaniu tego posta z Imago. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!
Ja tak mówię i mówię o rocznicy, a nie powiedziałam, o co dokładnie chodzi. Otóż dziesięć dni temu minął rok od czasu, kiedy przyjechała do mnie Miyuki. Wreszcie skończyłam ze zmienianiem jej wyglądu, ale cały czas poprawiam charakter. Ona ewoluuje razem z moimi lalkowymi wizjami. W ostatnim czasie pracuję nad jej stylem ubierania i tą delikatniejszą, bardziej ukrytą stroną osobowości.
Ja i Miyuki to taka miłość i nienawiść w jednym. Z jednej strony jest tak delikatna, że nie potrzeba wymyślnej pozy, żeby wyglądała dobrze, a z drugiej tak "kapryśniej" lalki w życiu nie widziałam. Nie można jej dobrać dobrego tła do zdjęć, dobrego ubrania. Cały czas uczę się z nią pracować, ale coś mi się wydaje, że z jej "charakterkiem" zawsze będę miała jakieś przeprawy ;).
Do zobaczenia! (Jak zwykle nie wiem kiedy xD)
Ja tak mówię i mówię o rocznicy, a nie powiedziałam, o co dokładnie chodzi. Otóż dziesięć dni temu minął rok od czasu, kiedy przyjechała do mnie Miyuki. Wreszcie skończyłam ze zmienianiem jej wyglądu, ale cały czas poprawiam charakter. Ona ewoluuje razem z moimi lalkowymi wizjami. W ostatnim czasie pracuję nad jej stylem ubierania i tą delikatniejszą, bardziej ukrytą stroną osobowości.
Ja i Miyuki to taka miłość i nienawiść w jednym. Z jednej strony jest tak delikatna, że nie potrzeba wymyślnej pozy, żeby wyglądała dobrze, a z drugiej tak "kapryśniej" lalki w życiu nie widziałam. Nie można jej dobrać dobrego tła do zdjęć, dobrego ubrania. Cały czas uczę się z nią pracować, ale coś mi się wydaje, że z jej "charakterkiem" zawsze będę miała jakieś przeprawy ;).
Do zobaczenia! (Jak zwykle nie wiem kiedy xD)
środa, 31 października 2012
*Tu miał być tytuł nawiązujący do Halloween*
Niby miałam nic halloweenowego nie dawać, bo nie zrealizowałam pomysłu na zdjęcia, ale akurat udało mi się przerobić jedno zdjęcie Yuki w tej konwencji.
Do przeróbki użyłam mojego najnowszego odkrycia czyli PicMonkey.
Tak, cały czas katuję czerwoną sesję Miyuki, nie mogę się powstrzymać ;) A teraz idę postawić dynię przed domem, bo nikt nie wie, czy jest jadalna, więc będzie robiła za dekorację.
Do zobaczenia!
Do przeróbki użyłam mojego najnowszego odkrycia czyli PicMonkey.
Tak, cały czas katuję czerwoną sesję Miyuki, nie mogę się powstrzymać ;) A teraz idę postawić dynię przed domem, bo nikt nie wie, czy jest jadalna, więc będzie robiła za dekorację.
Do zobaczenia!
piątek, 28 września 2012
Cisza
Cisza panuje ostatnio i u mnie na blogu, i na Flicku, i wszędzie, gdzie wstawiam zazwyczaj zdjęcia. Żeby tę ciszę przerwać, zaczęłam robić zdjęcia. Niechętnie, bo ostatnio miałam wrażenie, że straciłam to "coś". Czułam, że moim zdjęciom brakuje jakiejkolwiek chęci, zaangażowania, tego, co niby nie jest widoczne, ale się czuje. Kiedy zaczęłam i zobaczyłam rezultat, to załamałam ręce, bo efekt znowu ten sam, co wcześniej. Miałam jeszcze ostatni pomysł, który chciałam zrealizować już dawno temu, ale nie sądziłam, że mi się uda. Co mi szkodziło spróbować? Efekt przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Nie wiem, jak Wy je ocenicie, ale według mnie to najlepsze zdjęcia, jakie zrobiłam od samego początku. Z żadnych nie byłam tak zadowolona. Jeszcze zanim je pokażę, to chcę coś jeszcze wrzucić. Nie planowałam dawać żadnego podkładu do tych zdjęć, ale skojarzyły mi się z tą piosenką:
(Nie, nie oglądałam "Igrzysk śmierci" ;) )
Kto bywa czasami na moim Flicku widział, że dodałam niektóre niektóre wersy z tej piosenki jako opisy do zdjęć. Tutaj dałam sobie spokój, muzyka wystarczy.
Tak na koniec: Co myślicie o nowym nagłówku? Piszcie, a ja wracam do mniej przyjemnych zajęć, czyli do nauki ;)
Do zobaczenia!
Kto bywa czasami na moim Flicku widział, że dodałam niektóre niektóre wersy z tej piosenki jako opisy do zdjęć. Tutaj dałam sobie spokój, muzyka wystarczy.
Do zobaczenia!
niedziela, 16 września 2012
Wielkie nicnierobienie
F: Z Arisu dzieje się coś dziwnego. Nie robi zdjęć...
A: Nie kupuje obiecanych rzeczy, nawet nie przegląda aukcji...
M: I codziennie targa ze sobą mnóstwo książek. Jakby zupełnie o nas zapomniała!
M: Ale już my się postaramy, żeby to długo nie potrwało. Fighting!
No tak, faktycznie moja ekipa może czuć się odsunięta na margines, bo od dłuższego czasu praktycznie nic z nimi nie robię. Nawet zdjęcia na BLS wychodziły jak wychodziły. Ale się nie poddaję, nie, nie, nie. Jakoś nie miałam ostatnio wielkiej ochoty na lalkowanie, ale sobie nie odpuszczam. Jak zakończę parę spraw, zabiorę się znowu za lalki, zdjęcia i całą resztę. Na razie...
Do zobaczenia! ^^
A: Nie kupuje obiecanych rzeczy, nawet nie przegląda aukcji...
M: I codziennie targa ze sobą mnóstwo książek. Jakby zupełnie o nas zapomniała!
M: Ale już my się postaramy, żeby to długo nie potrwało. Fighting!
No tak, faktycznie moja ekipa może czuć się odsunięta na margines, bo od dłuższego czasu praktycznie nic z nimi nie robię. Nawet zdjęcia na BLS wychodziły jak wychodziły. Ale się nie poddaję, nie, nie, nie. Jakoś nie miałam ostatnio wielkiej ochoty na lalkowanie, ale sobie nie odpuszczam. Jak zakończę parę spraw, zabiorę się znowu za lalki, zdjęcia i całą resztę. Na razie...
Do zobaczenia! ^^
sobota, 25 sierpnia 2012
Dzień 25: Szklanka
Każdy ma takie dni, że niezbyt przejmuje się swoim wyglądem tylko siedzi i przełącza kanały w telewizorze. Nawet Miyuki.
M: ŻADNYCH ZDJĘĆ!
Do zobaczenia!
M: ŻADNYCH ZDJĘĆ!
Do zobaczenia!
środa, 22 sierpnia 2012
Dzień 22: Koło
Koło, koło... Nad tym tematem myślałam od początku sierpnia i zgadnijcie co? Nic nie wymyśliłam. Bałabym się posadzić którejkolwiek lalki na kole od roweru, albo tym bardziej samochodu. W końcu z pomocą przyszła mi moja mama. W końcu nikt nie mówi, że to "koło" ma być okrągłe, prawda? ;)
Każdy może potwierdzić, że Fleur siedzi koło Miyuki ;]
Do zobaczenia! (Obiecuję, jutrzejsze zdjęcie nie będzie takie naciągane)
Każdy może potwierdzić, że Fleur siedzi koło Miyuki ;]
Do zobaczenia! (Obiecuję, jutrzejsze zdjęcie nie będzie takie naciągane)
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Dzień 20: Zboże
Rzeczy użyte do dzisiejszego zdjęcia niosą ze sobą wiele wspomnień i cośtam dla mnie znaczą. Kłosy zerwałam na wakacjach kilka lat temu i ususzyłam. Jeździliśmy w tamto miejsce dosyć często, a ja nigdy nie przywoziłam pamiątek. Ale w końcu zerwałam te dwa kłosy. Ani w następnym roku, ani później, już tam nie pojechaliśmy.
Sukienka ma trochę krótszą historię. Była pierwszym uszytym przeze mnie ubrankiem dla Miyuki. Ma tyle niedociągnięć, że aż chce się śmiać (na zdjęciu na szczęście nie widać ;) ). Na przykład to, że materiał jest na lewej stronie. Byłam tak podekscytowana, że coś szyję, że nie zauważyłam, że zszyłam nie tak jak trzeba. Bałam się szyć od początku, więc jest jak jest. Przypadkiem znalazła się na zdjęciu, bo po prostu nie mam innych zielonych ubrań dla lalek. Kolejną rzeczą jest oczywiście Miyuki. Moja pierwsza lalka. To od niej się wszystko zaczęło. Mimo wszelkich trudności, jakie z nią mam, nadal po prostu ją uwielbiam.
Nagadałam się, nagadałam, to tu już nic nie napiszę ;)
Do zobaczenia!
Sukienka ma trochę krótszą historię. Była pierwszym uszytym przeze mnie ubrankiem dla Miyuki. Ma tyle niedociągnięć, że aż chce się śmiać (na zdjęciu na szczęście nie widać ;) ). Na przykład to, że materiał jest na lewej stronie. Byłam tak podekscytowana, że coś szyję, że nie zauważyłam, że zszyłam nie tak jak trzeba. Bałam się szyć od początku, więc jest jak jest. Przypadkiem znalazła się na zdjęciu, bo po prostu nie mam innych zielonych ubrań dla lalek. Kolejną rzeczą jest oczywiście Miyuki. Moja pierwsza lalka. To od niej się wszystko zaczęło. Mimo wszelkich trudności, jakie z nią mam, nadal po prostu ją uwielbiam.
Nagadałam się, nagadałam, to tu już nic nie napiszę ;)
Do zobaczenia!
sobota, 18 sierpnia 2012
Dzień 18: Róż
Ale się dzisiaj na blogach różowo zrobiło. Kucyki, chomiki, skalpele, co komu do głowy przyszło ;) U mnie skromnie Miyuki z kucykiem. Sama nie wiem, kiedy mnie "trafiło" i kupiłam dwa kucyki w nieprzezroczystych torebeczkach. Ale są takie słodkie, że chyba nie pogardzę kolejnymi.
Takie słodko-watocukrowo-aniołkowate zdjęcie. Kto by powiedział, że za tym słodkim uśmiechem kryje się niezły charakterek? ;)
Takie słodko-watocukrowo-aniołkowate zdjęcie. Kto by powiedział, że za tym słodkim uśmiechem kryje się niezły charakterek? ;)
piątek, 17 sierpnia 2012
Dzień 16: Gra, Dzień 17: Nici
Czeeść! Mam już dzisiejsze i wczorajsze zdjęcia, znów robione w pośpiechu. Tak się akurat złożyło. "Nici" podoba mi się bardziej niż "Gra".
Tę grę pamiętam jeszcze z dzieciństwa ^^ Teraz jest u mojej babci, gdzie było robione to zdjęcie.
I nici. W tym różowo-brokatowym pudełku, które tak naprawdę jest chyba kosmetyczką, bo ma lusterko, trzymam wszystkie rzeczy do szycia. Jak widać, nawet igły wbite są w to pudełko. Nie powinny tam być, muszę znaleźć jakąś poduszkę, albo coś.
A na koniec mały bonus. Mieliśmy dzisiaj spotkanie z dwójką moich znajomych, Igą i Filipem poznanymi zupełnie pozalalkowo, ale również z lalkowymi zainteresowaniami. Wielu zdjęć co prawda nie mam, ale, jako że Iga ma Ciela w wersji lalkowej, nie mogłam nie skorzystać z okazji i ubrałam Alexa w jego strój. I co, jak wam się podoba mój mały chłopczyk jako rozkapryszony paniczyk? ;)
Do zobaczenia!
Tę grę pamiętam jeszcze z dzieciństwa ^^ Teraz jest u mojej babci, gdzie było robione to zdjęcie.
I nici. W tym różowo-brokatowym pudełku, które tak naprawdę jest chyba kosmetyczką, bo ma lusterko, trzymam wszystkie rzeczy do szycia. Jak widać, nawet igły wbite są w to pudełko. Nie powinny tam być, muszę znaleźć jakąś poduszkę, albo coś.
A na koniec mały bonus. Mieliśmy dzisiaj spotkanie z dwójką moich znajomych, Igą i Filipem poznanymi zupełnie pozalalkowo, ale również z lalkowymi zainteresowaniami. Wielu zdjęć co prawda nie mam, ale, jako że Iga ma Ciela w wersji lalkowej, nie mogłam nie skorzystać z okazji i ubrałam Alexa w jego strój. I co, jak wam się podoba mój mały chłopczyk jako rozkapryszony paniczyk? ;)
Do zobaczenia!
środa, 15 sierpnia 2012
Dzień 15: Okulary
Do dzisiejszego zdjęcia wykorzystałam dwie pary moich starych okularów i jedną, którą mam aktualnie. Jako krótkowidz raczej nie dojdę daleko bez takich "wspomagaczy", ale odkąd zaczęłam nosić szkła kontaktowe, okulary staram się w miarę możliwości omijać ;)
Do zobaczenia!
Do zobaczenia!
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Ukryta kamera
F: Hm... Nudno tu jakoś. Może zrobimy jakiś kawał Alexowi? W końcu należy mu się jakiś "chrzest".
M: No nie wiem, chcesz go aż tak zniechęcić?
F: Proszę, proszę, proszę! To będzie tylko zabawa!
M: Niech będzie. Mam nawet pewien pomysł <złośliwy uśmieszek>.
M: Słuchaj, musimy pożyczyć... I wtedy on... A my też...
F: O, Alex jest na górze!
M: Alex! Many iść na zdjęcia, zejdź na dół!
A: Cześć! Zdjęcia teraz? Dziwne. Ale niech będzie, już idę.
F: Te... narzędzia tortur, znaczy buty, też są.
A: Widzę tu same sukienki, ale gdzie są ubrania dla mnie?
M: Cóż, trzecia sukienka jest dla ciebie.
A: Co?! A te buty? Zabiję się na obcasach!
F: Nie gadaj, tylko idź się ubierać.
M: No nie wiem, chcesz go aż tak zniechęcić?
F: Proszę, proszę, proszę! To będzie tylko zabawa!
M: Niech będzie. Mam nawet pewien pomysł <złośliwy uśmieszek>.
M: Słuchaj, musimy pożyczyć... I wtedy on... A my też...
F: O, Alex jest na górze!
M: Alex! Many iść na zdjęcia, zejdź na dół!
A: Cześć! Zdjęcia teraz? Dziwne. Ale niech będzie, już idę.
<Porozumiewawcze spojrzenia>
M: Nawet ubrania są już przygotowane.F: Te... narzędzia tortur, znaczy buty, też są.
A: Widzę tu same sukienki, ale gdzie są ubrania dla mnie?
M: Cóż, trzecia sukienka jest dla ciebie.
A: Co?! A te buty? Zabiję się na obcasach!
F: Nie gadaj, tylko idź się ubierać.
*Kilkanaście minut później*
A: Wy mnie naprawdę nie znosicie, co? I ten kolor. Ohyda.
M: Nie narzekaj i uśmiechnij się, bo...
F: Jesteś w ukrytej kamerze!
A: (do mnie) Wiedziałaś o tym?
Ja: Umm, no tak. W zasadzie, to Miyuki mi powiedziała...A:No dobra, uznajmy, że wam wybaczam.
M: Mamy już dwie korzyści, bo udał nam się kawał i Fleur założyła sukienkę!
F: Cicho tam. Tylko dlatego, że sytuacja tego wymagała.
J: Hej, naprawdę chciałam zrobić takie zdjęcia. Słodko to wygląda. Może ustawicie się jeszcze raz?
A: CO?! NIGDY W ŻYCIU!
F: Cicho tam. Tylko dlatego, że sytuacja tego wymagała.
J: Hej, naprawdę chciałam zrobić takie zdjęcia. Słodko to wygląda. Może ustawicie się jeszcze raz?
A: CO?! NIGDY W ŻYCIU!
M,F,J: Hahahahahahahahaha!
A: Dziewczyny...
Ot i cała historia. Cóż, jakoś trzeba było przywitać nowego ;)
Do zobaczenia!
niedziela, 12 sierpnia 2012
Dzień 12: Oko
Zawsze kiedy spotykam się, rozmawiam z człowiekiem, najpierw zwracam uwagę na oczy. U lalek też jednym z najważniejszych dla mnie elementów, które muszą wyglądać tak, jak chcę. A skoro dzisiaj mamy temat oko, to na zdjęciu mamy po jednym oku każdej z moich lalek (Miyagiego nie liczę) ^^
Do zobaczenia!
Do zobaczenia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)










