niedziela, 22 grudnia 2013

Budzimy się do życia... Albo nie.

Jak widać, ostatni post został napisany w sierpniu. I raczej nie zanosi się na specjalną poprawę częstotliwości. ale może coś uda mi się od czasu do czasu wstawić. Nie mam specjalnej ochoty, ani pomysłów na zdjęcia. Zobaczymy, jak to będzie.
Z wieści okołolalkowych: Sprzedałam Alexa i mam nadzieję, że tam gdzie go wysłałam będzie bardziej uwielbiany niż tutaj ;p. Poza tym, Miyuki ma jakiś problem z szyją, chyba będę musiała ją rozkręcić i sprawdzić, jak się sprawy mają. Haru mimo braków w garderobie nadrabia urodą i oficjalnie dzierży tytuł najbardziej fotogenicznej lalki ze wszystkich, które mam. Ale nadal jest humorzasty, żeby nie było za łatwo. Można mu to wybaczyć ;).

Do zobaczenia! Kiedyś.

5 komentarzy:

  1. Tęskniłam za Tobą! Dobrze, że się odezwałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze cię tu widzieć :) wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że napisałaś :D
    Pamiętaj nic na siłę, najważniejsze, żebyś robiła to co sprawia Ci przyjemność ;)

    OdpowiedzUsuń